Wiele osób może się z tego śmiać, ale naprawdę w dzisiejszych czasach marzeniem tysiąca nastolatków jest bycie takim jak Justin Bieber. Naśladowanie młodego wokalisty możemy zaobserwować nawet w naszym najbliższym otoczeniu – wystarczy zobaczyć, jak wyglądają i zachowują się polscy gimnazjaliści.

Bycie piłkarzem odchodzi do lamusa. Dzisiaj młodzież ma nieco inne ambicje wynikające przede wszystkim z lansowanych w telewizji pseudo-wartościach, które bezmyślnie przyjmowane są przez ogromną rzeszę nastolatków. Nie chcę oczywiście krytykować młodych ludzi, ponieważ tylko głupiec może źle wypowiadać się na temat tak wielu nieznanych mu osób. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na problem, jakim może być przyjmowanie wszystkiego, co podają media.

Justin Bieber bez wątpienia jest nieprzeciętnym wokalistą. Jego niespotykany głos w utworze „Baby” został usłyszany już przez ćwierć miliarda ludzi w Internecie. Fenomen Justina Biebera może przemienić się w jakiś obłęd, dlatego też warto jest nie przechodzić obojętnie obok tego, potencjalnego problemu.